UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania
serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami

Wybierz język

Dzień przed Wigilią kaczki były wyjątkowo głodne :-). Chłód i głód spędził je w jedno miejsce. Na szczęście razem z dziadkiem Zbyszkiem przybyliśmy z odsieczą...

Będąc z wizytą u dziadków postanowiliśmy urozmaicić nasz dzień karmieniem kaczek nad oczkiem w okolicach osiedla Książąt Pomorskich. Pogoda dopisywała (nie było może ciepło ale na spacer akuratnie). W pierwszej kolejności karmiliśmy wygłodniałe ptaki z tarsu a potem spacerkiem obeszliśmy obiekt przystając w co dogodniejszych miejscach. Adaś miał sporo radości spacerując z dziadkiem :-). Ptaki były coraz śmielsze i podchodziły na wyciągnięcie ręki (ale próby uchwycenia ich na zdjęciach portretowych nie wyszły - za mało nas znały - w moim przypadku jednak były szybsze :-)). Bilans wycieczki to dwa bochenki chlebka, zmarznięte nosy i uśmiechy na twarzach. Było wesoło - z pewnością to jeszcze powtórzymy.

Brygada ratunkowa :-) Brygada ratunkowa :-) Brygada ratunkowa :-)
Brygada ratunkowa :-) Brygada ratunkowa :-) Brygada ratunkowa :-)
Brygada ratunkowa :-) Brygada ratunkowa :-) Brygada ratunkowa :-)
Brygada ratunkowa :-) Brygada ratunkowa :-) Brygada ratunkowa :-)
Brygada ratunkowa :-) Brygada ratunkowa :-) Brygada ratunkowa :-)
Brygada ratunkowa :-) Brygada ratunkowa :-)