UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania
serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami

Wybierz język

Piękna pogoda w sobotę przed południem (w końcu!) zachęciła nas do pierwszego w sezonie ogniska z kiełbaskami.
Wybraliśmy się w jedno z wielu uroczych i dobrze przygotowanych do tego celu miejsc w dolinie Iny. Kiełbaski na świeżym powietrzu, w słoneczku - pychotka :) Z wieży widokowej oglądaliśmy dolinę Iny w tym samym miejscu, gdzie miesiąc temu poszukiwaliśmy bobrów. Wtedy na polanie było sucho, pasły się konie, wczoraj oglądaliśmy jak roztopy, cofka i działalność bobrów spowodowały zalanie całego terenu. W drodze z wieży znalezłam w krzakach miauczącego kociaka. futrzak niewiele czasu potrzebował na zorientowanie się, że tu będą karmić :) Łasił się, miauczał jak umiał najpiekniej, byle go tylko nie pominąć w uczcie :) Najedzony usadowił się na moich kolanach w towarzystwie Agatki i Adasia. Potem graliśmy w piłkę: mama na bramce, Adaś napastnik, tata pomocnik napastnika, Agata kibic i kot "latacz za piłką w każdym kierunku" :)

Pierwsze ognisko 2009 :-) Pierwsze ognisko 2009 :-) Pierwsze ognisko 2009 :-)
Pierwsze ognisko 2009 :-) Pierwsze ognisko 2009 :-) Pierwsze ognisko 2009 :-)
Pierwsze ognisko 2009 :-) Pierwsze ognisko 2009 :-) Pierwsze ognisko 2009 :-)
Pierwsze ognisko 2009 :-) Pierwsze ognisko 2009 :-) Pierwsze ognisko 2009 :-)
Pierwsze ognisko 2009 :-) Pierwsze ognisko 2009 :-)