UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania
serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami

Wybierz język

W niedzielę zaliczyliśmy z Adasiem i Marcinem męską wyprawę na ryby! Było to pierwsze Adasia wędkowanie ale o tym dalej...

Pierwsza ryba przypdała komu? Adasiowi! Założenie robaka zarzucenie i efekt murowany. Kto by się spodziewał, że pójdzie Adasiowi tak gładko z pierwszą rybą w życiu :-). Ogólnie rybki nie były zbyt duże i na patelnię niestety się nie nadawały. Niemniej nie taki był też cel. Najważniejszy cel to fajna zabawa i dużo wrażeń co udało się osiągnąć a widać na zdjęciach po uśmiechu Adasia. Wujek pokazał Adasiowi jak radzić sobie z kijem i jak trzymać zdobycz wspólnie przedarliśmy się przez chaszcze na łowisko. Adaś cały czas jeszcze wspomina złowione ryby (były dwie z czego jedna niestety się urwała). Ja z Marcinem złapaliśmy tylko po jednej sztuce (początkujący Adaś miał więcej szczęścia).

Ryby Ryby Ryby
Ryby Ryby Ryby