UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania
serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami

Wybierz język

Jeden z sierpniowych weekendów spedziliśmy na działce nad jeziorem niedaleko Marianowa.

Wyruszyliśmy w piątek, aby uniknąć korków na trasie. W sobotę odwiozłam Artura na spływ kajakowy po Drawie, gdzie szalał z kolegami. Sama opalałam się i wypoczywałam z dziećmi. Maluchy pluskały się w baseniku na działce lub szalały na plaży nad jeziorem. Wieczorem pojachaliśmy po tatę i na lody do Drawna. Niedziela upłynęła pod znakiem zupełnego leniuchowania :) Grill, jezioro, spokój, cisza i zanikający zasięg telefonii komórkowej - po prostu bosko :)

Czytaj więcej: Na działce nad jeziorem Czytaj więcej: Na działce nad jeziorem Czytaj więcej: Na działce nad jeziorem
Czytaj więcej: Na działce nad jeziorem Czytaj więcej: Na działce nad jeziorem Czytaj więcej: Na działce nad jeziorem
Czytaj więcej: Na działce nad jeziorem Czytaj więcej: Na działce nad jeziorem Czytaj więcej: Na działce nad jeziorem
Czytaj więcej: Na działce nad jeziorem Czytaj więcej: Na działce nad jeziorem  

Na przełomie lipca i sierpnia co roku odbywa się na wyspie Wolin Festiwal Słowian i Wikingów. Jest to wspaniałe przedsięwzięcie, warto odwiedzić wtedy piękną wyspę, aby przenieść się w czasie.

W tym roku festiwal zorganizowano po raz piętnasty. Są to trzy dni turniejów, jarmarków i wspaniałych pokazów. Wioska Słowian i Wikingów zamienia się w skansen, w którym zaczarowana zostałam tradycjami, zwyczajami, kuchnią i rzemiosłem Słowian i Wikingów. Można tam znaleźć wszystko: od ręcznie wyrabianych glinianych naczyń, biżuterii, materiałów, po elementy uzbrojenia, rzeźby, bębny i łodzie. Można skorzystać z porad wróżki, posmakować dawnych straw, nabyć ręcznie robione wspaniałości. Artur z Adasiem podziwiali turnieje wojów, gdzie zwycięzca w nagrodę otrzymał prawdziwego konia.
Wolin odznacza się niesamowitą atmosferą, a w czasie festiwalu przybyło 1500 uczestników ze Szwecji, Rosji, Ukrainy, Niemiec, Danii i z całej Polski. Powstała namiotowa wioska, dzieci kąpały się w baliach, a ich rodzice zajmowali się rymarstwem, garncarstwem, kowalstwem, płatnerstwem - wszystko zgodnie z kulturą i tradycją Słowian. Jest to magiczne miejsce i czas, za rok z pewnością nas tam nie zabraknie ;)

Czytaj więcej: Festiwal Słowian i Wikingów Czytaj więcej: Festiwal Słowian i Wikingów Czytaj więcej: Festiwal Słowian i Wikingów
Czytaj więcej: Festiwal Słowian i Wikingów Czytaj więcej: Festiwal Słowian i Wikingów Czytaj więcej: Festiwal Słowian i Wikingów
Czytaj więcej: Festiwal Słowian i Wikingów Czytaj więcej: Festiwal Słowian i Wikingów Czytaj więcej: Festiwal Słowian i Wikingów
Czytaj więcej: Festiwal Słowian i Wikingów Czytaj więcej: Festiwal Słowian i Wikingów Czytaj więcej: Festiwal Słowian i Wikingów

Dwa dni w Stokach spędziliśmy na wycieczkach.

Byliśmy w Piaskach, gdzie obejrzeliśmy Kościół i domek/leśniczówkę skąd pojechaliśmy do Zatoni Dolnej koło Krajnika Dolnego obejrzeć Dolinę Miłości. Park, który tam chcieliśmy obejrzeć jest niestety potwornie zaniedbany. Z mapek i opisów, które można spotkać przy drodze można wywnioskować, iż kiedyś było tu bardzo pięknie niestety teraz miejsce to wymaga dużo pracy i wysiłku, by przywrócić mu dawną świetność. Bardzo ciekawym miejscem jest baszta (pozostała tylko nazwa), gdzie można wypocząć na ławeczce z widokiem na Odrę i niedalekie Shwedt. W okolicy można spotkać też znaczną ilość turystów z Niemiec - wydaje się, że uroki tego miejsca odkryli już jakiś czas temu. Jadąc dalej drogą wzdłuż Odry dojechaliśmy do Krajnika. Miasteczko z przejściem granicznym, około 300 mieszkańców, w którym jest więcej zakładów fryzjerskich niż w całym Szczecinie :-). W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się na obiad w Chojnie.
Drugi dzień wycieczek był jeszcze bardziej aktywny. Pierwszy punkt to Cedynia. Stary klasztor, wieża widokowa, którą warto obejrzeć (ładny widok na całą Cedynię), Grodzisko (nieco przereklamowane), wzgórze i Czcibora (pomnik upamiętniający bitwę w 972r.). Miasteczko gdzie wszędzie jest pod górkę :). Kolejnym etapem były Siekierki, które odwiedziliśmy po raz drugi. Kluczowa atrkacja to oczywiście czołg niemniej warto zwiedzić również muzeum i cmentarz. Następny punkt atrakcji to Gozdowice. Wieś, w której znajduje się promowe przejście graniczne do Niemiec. Fajna atrakcja i w dodatku praktyczna. Prom boczno-kołowy "Bez granic" kursuje co 30 min. Przeprawiliśmy się na drugi brzeg i z powrotem. Nieco głośne urządzenie, ale efektowne. Odwiedziliśmy muzeum upamiętniające saperów mieszczące się w budynku, w którym mieszał generał dowodzący przeprawą przez Odrę, a także pomnik poświęcony poległym saperom. Atrakcją jest również schron na wzgórzu przed wjazdem do Wsi (ładna panorama na Odrę), z którego dowodzono przeprawą. Kończąc wycieczkę udaliśmy się do Morynia. Bardzo malownicze, ciche, stare miasteczko z ciekawym klimatem średniowiecznym (tak mi się kojarzy). Miasteczko otoczone jest w znacznej części starym murem obronnym. Znajduje się tu stary kościół i zabytkowe uliczki. Bardzo ładne jezioro ze strzeżoną plażą na której postawiono zgrabny pomost z altaną na wodzie. Z całą pewnością ciekawe miejsce na spędzenie kilku wolnych dni.

Galeria Chojna:

Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki
Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki
Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki
Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki
Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki
Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki   

Galeria Piasek i Zatoń Dolna:

Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki
Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki
Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki
Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki
Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki  

Galeria Cedynia, Siekierki, Gozdowice, Moryń:

Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki
Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki
Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki
Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki
Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki
Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki
Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki
Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki
Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki Czytaj więcej: Stoki 2009 - Wycieczki  

Urlop spędziliśmy w kultowym już dla nas miejscu :) - STOKI'09!

W tym miejscu poznaliśmy się z Adi. To tu razem z Rafałem spędzaliśmy wiele z naszych wakacji i to tu były najciekawsze przygody i imprezy wakacyjne :-). Tydzień który tu spędziliśmy minął błyskawicznie. Wydawałoby się, iż to zbyt mało. Pogoda dopisała - było super. W dni słoneczne dzieci szalały na plaży a gdy wyszły chmurki korzystaliśmy z możliwości spacerów, wędkowania i zwiedzania okolicznych wsi i miasteczek. Mieszkaliśmy w domkach i tu w zasadzie nic się nie zmieniło. Niby nowe łóżka i szafa ale wyraźną różnicę robi tylko brak starych rosyjskich hałaśliwych lodówek (czołgów), które zostały zastąpione małymi, nowymi, cichutkimi. Pole namiotowe jak było tak jest - tylko mniej biwakowiczów. Więcej rodzin z małymi dziećmi ale mniej młodzieży. Gdzie te huczne imprezy na świetlicy i ogniska na plaży? Ogniska na ośrodku również mniej popularne. Łodzie te same ale kajaków i rowerów wodnych już nie ma. Plaża (pojawiła się ślizgawka i kilka huśtawek) i woda czyściutka. Na cyplu troszkę wszystko zarosło, brak śladu że kiedyś to tu były najlepsze ogniska i noce z gitarą do białego rana - ehhh pozmieniało się. Obecnie spokój który można tu spotkać jest niepowtarzalny. Nigdzie nie ma tak ładnie grających świerszczy. Niestety nie udało nam się z dziećmi wybrać na "wieżę", do głazów "Bliźniaków" ani do dębu "Króla" - jeszcze za daleko na takie wycieczki :-) - może w następnym roku. Ciężko również nie zauważyć że leśniczy z pobliskiej leśniczówki (tam gdzie mieszkała Pani Stasia) wyraźnie uprzątnął pobliskie lasy. Każdego dnia widać jak podąża w głąb lasu potężną maszyną, a i chrust na ognisko nie zbierze się już tak jak kiedyś przy drodze. Wieś Stoki jakby nieco zubożała - młodzi się przenieśli do miast, domy wystawiono na sprzedaż. Sklep "U Anieli" już nie prosperuje, Pałacyk który był wcześniej wyremontowany jakby popadał w niełaskę, bo farba zaczyna ze ścian odchodzić. Wszędzie czysto, ale ludzi jakby mniej. Tu przypomina mi się historia z powieści Z. Nienackiego "Wielki Las", w której nieubłagany Las zabiera ludziom ziemię i duszę. Las pozostał i jest większy. Drzewa, które pamiętam sprzed 10-15 lat teraz urosły i można się schronić w ich cieniu. Na naszą górę można teraz śmiało wejść po zboczu co kiedyś było niemożliwe z powodu wszędzie rosnących jeżyn i chwastów. Drzewa zarosły nawet wyspy na jeziorze. Pozostaje mi tylko zaprosić do obejrzenia galerii :-).

Czytaj więcej: Stoki 2009 Czytaj więcej: Stoki 2009 Czytaj więcej: Stoki 2009
Czytaj więcej: Stoki 2009 Czytaj więcej: Stoki 2009 Czytaj więcej: Stoki 2009
Czytaj więcej: Stoki 2009 Czytaj więcej: Stoki 2009 Czytaj więcej: Stoki 2009
Czytaj więcej: Stoki 2009 Czytaj więcej: Stoki 2009 Czytaj więcej: Stoki 2009
Czytaj więcej: Stoki 2009 Czytaj więcej: Stoki 2009 Czytaj więcej: Stoki 2009

W niedzielę zaliczyliśmy z Adasiem i Marcinem męską wyprawę na ryby! Było to pierwsze Adasia wędkowanie ale o tym dalej...

Pierwsza ryba przypdała komu? Adasiowi! Założenie robaka zarzucenie i efekt murowany. Kto by się spodziewał, że pójdzie Adasiowi tak gładko z pierwszą rybą w życiu :-). Ogólnie rybki nie były zbyt duże i na patelnię niestety się nie nadawały. Niemniej nie taki był też cel. Najważniejszy cel to fajna zabawa i dużo wrażeń co udało się osiągnąć a widać na zdjęciach po uśmiechu Adasia. Wujek pokazał Adasiowi jak radzić sobie z kijem i jak trzymać zdobycz wspólnie przedarliśmy się przez chaszcze na łowisko. Adaś cały czas jeszcze wspomina złowione ryby (były dwie z czego jedna niestety się urwała). Ja z Marcinem złapaliśmy tylko po jednej sztuce (początkujący Adaś miał więcej szczęścia).

Czytaj więcej: Wędkowanie! Czytaj więcej: Wędkowanie! Czytaj więcej: Wędkowanie!
Czytaj więcej: Wędkowanie! Czytaj więcej: Wędkowanie! Czytaj więcej: Wędkowanie!

Dla tych, którzy nie byli i dla tych co chcą powspominać załączam kilka zdjęć z urodzin dzieci.
Tak więc oficjalnie jestem mamą czteroletniego synka i rocznej już córki!

Dzieci dogadują się świetnie, wspólnie bawią, Adaś jest wzorem dla Agaty, która małpuje go we wszystkim dosłownie :) Sukcesy mojego dużego już synka: umie jeździć na rowerze (plus dwa boczne, ale śmiga jak wiatr) i hulajnodze, zna cały alfabet, liczy do 20, dzielnie uczy się pływać na basenie, śpi w namiocie (!) Osiągnięcia Agatki: przedreptała sama roczek, pije ze zwykłego kubka, czasem woła na nocnik, umyje sama zęby (narazie sześć), zjeźdźa ze ślizgawki (ku przerażeniu mamy - ona nie czuje strachu), dzielnie pluska się w basenie.

Adasiowe przyjęcie odbyło się w Krainie Zabaw, gdzie wśród wspaniałych gości odśpiewano sto lat po raz czwarty. Dzieci szalały w kulkowym basenie, świetnie się bawiły razem balonami, było też malowanie twarzy. Agatka natomiast postanowiła w przyszłości uszczęśliwić rodziców ciepłym, rodzinnym domem - wybrała obrączkę (po czym wsadziła ją do kieliszka, co to może znaczyć?)

Czytaj więcej: Urodziny dzieci! Czytaj więcej: Urodziny dzieci! Czytaj więcej: Urodziny dzieci!
Czytaj więcej: Urodziny dzieci! Czytaj więcej: Urodziny dzieci! Czytaj więcej: Urodziny dzieci!
Czytaj więcej: Urodziny dzieci! Czytaj więcej: Urodziny dzieci! Czytaj więcej: Urodziny dzieci!
Czytaj więcej: Urodziny dzieci! Czytaj więcej: Urodziny dzieci! Czytaj więcej: Urodziny dzieci!
Czytaj więcej: Urodziny dzieci! Czytaj więcej: Urodziny dzieci! Czytaj więcej: Urodziny dzieci!
Czytaj więcej: Urodziny dzieci! Czytaj więcej: Urodziny dzieci! Czytaj więcej: Urodziny dzieci!
Czytaj więcej: Urodziny dzieci! Czytaj więcej: Urodziny dzieci!