Sobotni spacer

Wieczorkiem wybraliśmy się na spacer. Nie na grzyby - na spacer.

Poszliśmy do lasu, Adaś był wesoły - ładna pogoda więc było trochę zabawy mimo, że wolał bym niósł go na barana. Miało nie być grzybów :-) Adi nawet nie wzięła szkieł, żeby nie męczyć oczu. Grzyb znalazł nas sam :-). Nie szło go ominąć, a jak się okazało jest ich więcej. Takim oto sposobem w 30min zebraliśmy małą reklamóweczkę grzybów. Adaś był już dość zmęczony bo biegał od grzyba do grzyba za mną i za mamą wykrzykując "grzybek, grzybek!". Nieoczekiwanie natknęliśmy się na "myszaka". Myszak był bardziej zaskoczony niż my niemniej spotkanie było ciekawe i ledwo powstrzymaliśmy Adasia by nie wytarmosił małego gryzonia :-).

Spacer do lasu - nie na grzyby :-) Spacer do lasu - nie na grzyby :-) Spacer do lasu - nie na grzyby :-)
Spacer do lasu - nie na grzyby :-) Spacer do lasu - nie na grzyby :-)  

Get more Joomla!® Templates and Joomla!® Forms From Crosstec